Odmienić człowieczy los...



Referat Andrzeja Olszewskiego
Pierwsze Chrześcijańskie Forum Osób Niosących Pomoc Potrzebującym "Odmienić los człowieczy..."
zorganizowane przez Chrześcijańską Akademię Teologiczną w Warszawie
3 grudnia 1999 r.


Panie Prorektorze.
Szanowni pracownicy i słuchacze Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Drodzy Państwo.


Ch. S. P. D. "Misja Nadziei" jest stowarzyszeniem pozarządowym które propaguje ideę rodzinnej opieki zastępczej jako najlepszej alternatywy dla obecnego, placówkowego systemu opieki całkowitej.

W Polsce żyje około 126 tysięcy osamotnionych dzieci, 50 tysięcy wychowuje się w rodzinach zastępczych z czego tylko 9 % to profesjonalne niespokrewnione z dzieckiem rodziny zastępcze. Pozostałe 76 tysięcy przebywa w placówkach, pogotowiach opiekuńczych, domach dziecka. Niektóre z nich zostały porzucone, pozostałe zostały zabrane od rodziców, ponieważ zdaniem sądu wychowywały się w niewłaściwych warunkach. Przy czym należy zaznaczyć, że ok. 15 % dzieci trafia do placówek całkiem niepotrzebnie, gdyż problemem rodziców biologicznych nie jest alkoholizm, czy innego rodzaju patologia ale niezaradność i bieda.

Domy dziecka, z całą pewnością nie są dobrym miejscem dla dzieci. W każdym z nich osamotnienie, brak przebaczenia, miłości i nadziei sprawia, że z roku na rok ulega zniszczeniu i degeneruje się ich ukryty świat wewnętrzny, rozmywa się system wartości, obniża odporność i wrażliwość duchowa, a także psychiczna. Dzieci są nie kochane, nie potrafią kochać oraz nie potrafią przyjąć miłości. nie osiągają pełnej dojrzałości emocjonalnej i społecznej.

Zatem jeżeli dziecko nie może przebywać w swojej biologicznej rodzinie jedynym miejscem, w którym może nauczyć się jak być mamą i tatą, jest rodzina. Dlatego postulujemy aby w naszym kraju mógł się rozwinąć, przede wszystkim wśród chrześcijan, społeczny ruch rodzicielstwa zastępczego.

Czy zwróciliście państwo kiedyś swoją uwagę na to, że Mojżesz, Estera a także sam Jezus wychowywali się w rodzinach zastępczych? W tych trzech przypadkach, Bóg używa zastępczych rodziców, aby wychować trzy bardzo ważne osobistości.

Mówiąc językiem teologów, to my wszyscy, poprzez wydarzenia w raju i przez grzech, zrodziliśmy się w patologicznym środowisku. Przed spotkaniem z Bogiem w większym lub w mniejszym stopniu dziedziczyliśmy złe skłonności i nabywaliśmy złych, grzesznych nawyków. Spotkanie z pełnym miłości, nowym Ojcem, możliwość zamieszkania w nowym Domu jest czymś niezwykle ważnym. Jakże wielką wolnością jest możliwość dostąpienia przebaczenia, samemu móc wybaczyć i żyć życiem pełnym nadziei i miłości. Dlatego w naszej pracy staramy się kierować elementami pedagogiki chrześcijańskiej opartej na przebaczeniu, miłości, wierze i nadziei.

"Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski." list do Efezów 1:5

Są duchowni którzy moralnie wspierają działania chrześcijańskich stowarzyszeń i fundacji, tym z tego miejsca dziękuję. Są jednak i tacy, którzy niechętnie spostrzegają pojawianie się w Polsce ponad denominacyjnych organizacji społecznych obawiając się odpływu potencjału z ich Kościołów. Jeszcze inni obawiają się, że dziś powstające i rozwijające się stowarzyszenia staną się w przyszłości odrębnym i konkurującym Kościołem. Chcę jednak podkreślić, i jest to bardzo ważne, żew chrześcijańskich ruchach społecznych należy upatrywać roli przedsionka do kościołów i wspólnot chrześcijańskich, pomostu pomiędzy parafiami i zborami a ludźmi żyjącymi w niedoli, biedzie i cierpieniu.

Powstały przy Stowarzyszeniu "Misja Nadziei" Ośrodek Rodzin Zastępczych otwiera swoje podwoje dla kandydatów na rodziny zastępcze, by ich przeszkolić, wspierać moralnie, duchowo i materialnie. Nasze działania możemy ująć w trzech punktach:

Po pierwsze chcemy zająć się rodziną naturalną, aby uchronić dziecko przed trafieniem do placówki, lub umożliwić powrót z niej. Obecnie przy zastosowaniu holenderskiej metody Video Home Training pracujemy nad dwiema rodzinami, z których dzieci mają już orzeczenie o umieszczeniu w placówce, oraz z jedną rodziną z której dziecko już jest w domu dziecka.

Po drugie propagujemy ideę rodzinnej opieki zastępczej proponując małżeństwom zaangażowanie się w system krótko i długoterminowych rodzin zastępczych, rodzinnych pogotowi opiekuńczych i rodzinnych domów zastępczych. Obecnie pod opieką "Misji Nadziei" przebywa 24 dzieciw 7 rodzinach zastępczych i 3 rodzinnych domach zastępczych.

Po trzecie mając świadomość, że nie każde dziecko nadaje się do rodziny, ponieważ jest, albo głęboko zdemoralizowane, albo rodzinę kojarzy jedynie z alkoholem, maltretowaniem i ma poza sobą ogrom traumatycznych przeżyć. Tak, że każda rodzina jest dla dziecka z definicji czymś bardzo niebezpiecznym i złym. Możemy tworzyć wspólnoty dla dzieci i młodzieży przy rodzinach na podobieństwo Ewangelicznego Domu dla Dzieci "Le Bercail" w Guebwiller we Francji. Taki projekt zespołu domów zastępczych opartych na trzech rodzinach chcemy obecnie realizować.

Reasumując chcę powiedzieć, iż wydaje się, że żyjemy w czasach, w których Pan Bóg poprzez swoje Słowo cicho szepce nam do ucha - ujmijcie się za losem sierot - ujmijcie się o ich prawa, bo ja je chronię i jestem dla nich Ojcem i opiekunem.

Chcę na koniec przeczytać fragment z 10 rozdziału księgi Izajasza. "Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, którzy ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu; by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty". Ten fragment odnoszę do naszego kraju, w którym to mijający rok sprawił, iż w wyniku oszczędności budżetowych los osieroconych dzieci stał się bardzo niepewny, wręcz tragiczny. Po pierwsze znacznie pomniejszono zasiłek dla rodzin zastępczych, tym samym umocniono status domów dziecka, po drugie nie gwarantując dostatecznej pomocy usamodzielniającym się wychowankom domów dziecka, otwieramy przed nimi niepewną przyszłość wypełnioną bezrobociem, bezdomnością, samotnością i nędzą. Uważam, ze nasz naród, szczycący się ze swoich chrześcijańskich korzeni nie może liczyć na stabilizację, na wzrost gospodarczy, na duchowe przebudzenie i moralną odnowę gdyż w świetle Biblii błogosławieństwo Boga dla ludzi jest uzależnione od tego w jaki sposób traktowani są żyjący wśród nich, ludzie cierpiący i ubodzy, sieroty i wdowy.

W Polsce mamy obecnie bardzo niekorzystne prawo, które z jednej strony preferuje domy dziecka, z drugiej żenująco umniejsza rolę rodzicielstwa zastępczego. Wierzę, że Bóg kładzie nam na serce szczególną troskę o sieroty zarówno biologiczne i społeczne. Zwracam się z apelem do was abyście tu na uczelni, jak i w swoich parafiach i zborach modlili się o nowelizację polskiego prawa, aby było tak skonstruowane, by zadziałały mechanizmy umożliwiające dziecku powrót do rodzinnego domu lub wychowanie w zastępczych środowiskach rodzinnych. Niech nasza troska o osamotnione i osierocone dzieci nie sprowadza się do okresu adwentu, ale niech trwa w nas przez cały rok.

Andrzej Olszewski
współzałożyciel i Przewodniczący Zarządu
Chrześcijańskiego StowarzyszeniaPomocy Dzieciom "Misja Nadziei" w Dąbrowie Górniczej.
ojciec zastępczy

Poprzedni Home Następny