"I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje... Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych... Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych."
Jezus Chrystus
"Istnieje skarb, bogactwo drzemiące w sercach niekochanych dzieci. Pod naciskiem milczenia i obojętności, zbyt często skarb pozostaje w ukryciu. Uwolnijcie ten skarb!"
Michel Rivard
Quebec
Zobaczyłem na ulicy zmarznietą dziewczynkę
drżała w lichutkiej sukience,
z nikłą nadzieją na przyzwoity posiłek.
Z gniewem powiedziałem do Boga:
Dlaczego na to zezwoliłeś?
Dlaczego nic nie robisz w tej sprawie?
Przez moment Bóg nie powiedzial nic.
Tamtej nocy odpowiedział zupełnie niespodziewanie:
Z całą pewnością zrobiłem coś w tej sprawie.
Stworzyłem Ciebie.
Moje przyjście na świat nie było wielkim wydarzeniem. Nie było radości, kwiatów, prezentów, pachnących swieżością ubranek, zdjęć, wizyt zachwyconych dziadków. Zamiast zapachu kwiatów otaczał mnie odór alkoholu, zamiast kojącej kołysanki, dochodziły mnie odgłosy kłótni. Szybko znalazłam się w mjejscu, gdzie było więcej dzieci takich jak ja. Było tu czysto i już nie musiałam płakać z głodu, ale wciąź było mi czegoś brak. Ten brak sprawiał, że zaczęłam się kiwać, kołysać, uderzać główką w łóżeczko, przytulać się do dywanu. Ten brak sprawił, że nie rozwijałam się jak należy - przecież nikomu nie zależało na tym, żebym raczkowała, siedziała, gaworzyła, mówiła. Ten brak czegoś będzie mi już towarzyszył zawsze. Ograbi mnie z radości życia, poznawania, ze zdolności obdarzania miłością innych, w końcu sprowadzi mnie na złą drogę.
TO BRAK MIŁOŚCI I RODZINNEGO DOMU.
A takich jak ja jest w Polsce 19200...
Możesz pomóc konkretnym dzieciom poszukującym rodziny
Możesz pomóc rodzinie wychowującej przysposobione dzieci
Możesz uczestniczyć w ruchu rodzicielstwa zastępczego
Możesz otrzymywać bieżące informacje o działalności Misji Nadziei
Możesz ofiarować pomoc w innej formie
Rodzina zastępcza? Dlaczego nie. Chodził ci już taki pomysł po głowie. Niekoniecznie chcesz adoptować dziecko, ale możesz przecież pomóc mu w kryzysie, zaprzyjaźnić się, podratować. Zaczynasz wyobrażać sobie trudności, własną niewiedzę, przyszłe kłopoty....
I wreszcie prośba do tych, którzy chcą pomagać osieroconym dzieciom, ale mogą to robić w formie finansowej. Może warto wspomóc tych, którzy na razie idą pod prąd, robią rzeczy mało widowiskowe, ale wyjątkowo pożyteczne...
Polityka nr 12 (21 marca 1998)
Już najwyższy czas na to, aby polskie społeczeństwo dorosło do systemu rodzinnej opieki zastępczej, żeby wychowanie przysposobionych lub adoptowanych dzieci nie budziło zażenowania, ale było powodem do dumy.
"Im mniej znaczące, im bardziej opuszczone, im bardziej potrzebujące pomocy, im nieszczęśliwsze jest jakieś stworzenie ludzkie, tym większe ma ono prawo do miłości."
Matka Ewa z Miechowic
ewangelicka diakonisa