Gabriela Gralak
Publiczny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy
41-200 Sosnowiec
ul. Krzywa 2KOMPENSACJA BRAKU POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA DZIECI W ZASTĘPCZYM SRODOWISKU RODZINNYM
Bezpieczeństwo w wymiarze psychologicznym ściśle wiąże się z realizacją podstawowej potrzeby psychicznej z jaką się rodzimy - z potrzebą bezpieczeństwa obok potrzeby przynależności, miłości i akceptacji. Dla prawidłowego rozwoju dziecka i jego pozytywnego funkcjonowania społecznego w przyszłości poczucie bezpieczeństwa, nierozerwalnie związane z pozostałymi potrzebami psychicznymi, jest fundamentem. W pracy ośrodka adopcyjno- opiekuńczego doświadczamy codziennie tragedii dziecięcych, u podłoża których leży brak poczucia bezpieczeństwa spowodowany patologią rodziny. Rodzina, która nie kocha, nie czyni go szczęśliwym i bezpiecznym, nie podąża za potrzebami dziecka. Dziecko czuje się zagrożone i w obliczu tego poczucia zagrożenia zaburzony zostaje cały jego rozwój fizyczny, psychiczny i społeczny.
W naszym systemie opieki z trudem przezwyciężamy konsekwencję wieloletniego utrwalania się systemu opieki nad dzieckiem w postaci placówek typu: żłobki, domy dziecka, pogotowia opiekuńcze, ośrodki szkolno-wychowawcze itd. Obecnie system ten kierowany jest w stronę opieki prorodzinnej. Tylko rodzina jest w stanie kształtować prawidłowo rozwój dziecka i dać społeczeństwu pełnowartościowego człowieka.
Jeśli nie jego własna biologiczna rodzina, to może inna nawet nie spokrewniona, ale kochająca, dająca bezpieczne miejsce i w pełni akceptująca dziecko. Zagrożenie, jakie dla bezpiecznego rozwoju dziecka niesie zła kondycja polskich rodzin jest chyba zbyt rzadko i zbyt cicho artykułowane.
O zagrożeniu dziecka poprzez uwarunkowania społeczno-bytowe polskiej rodziny, najwyraźniej mówią dane statystyczne. Spośród tych danych przedstawię tylko te, które bezpośrednio związane są z problemami sieroctwa społecznego i poczucia zagrożenia dziecka w rodzinie:
- od 1993 r. więcej małżeństw ustaje niż jest zawieranych mimo, że liczba rozwodów spada, zwiększa się liczba rodzin niepełnych,
- na 770 tys. matek samotnie wychowujących dzieci było 112 tys. matek bezrobotnych a 163 tys. biernych zawodowo,
- w 70 % domowych gospodarstw - 1 osoba bezrobotna w tym 42 % gospodarstw z 2 dzieci,
- z danych MPiPS oraz ekspertów Banku światowego - 60% rodzin żyje poniżej minimum socjalnego, w tym 31 % rodzin ubogich stanowiły rodziny wielodzietne ( liczby te stale wzrastają ).
Z badań CBBOS- u wynika, że bieda jest zagrożeniem dla dobrych stosunków w rodzinie w znacznie większym stopniu niż czynnikiem wzmacniającym więzy rodzinne.
W przyczynach sieroctwa społecznego na pierwszym miejscu wymienia się ubóstwo, w drugiej kolejności nieporadność życiową, a w trzeciej nie wywiązywanie się z obowiązków rodzicielskich. Kategoria trzecia ściśle związana jest z takimi zjawiskami jak: alkoholizm, przestępczość, prostytucja.
- Alkoholizm stwierdzono w rodzinach biologicznych 89% dzieci wychowanków domów dziecka oraz 82% dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych.
- Przestępczość występowała w rodzinach biologicznych 55% wychowanków domów dziecka i 37% dzieci przebywających w rodzinach zastępczych.
- Prostytucja występowała w rodzinach biologicznych 42% wychowanków domów dziecka i 45% dzieci przebywających w rodzinach zastępczych.
- Rozkład pożycia i konflikty w rodzinach biologicznych miały miejsce w 71% dzieci umieszczonych w domach dziecka i 33% dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych.
Wszystkie dzieci z rodzin zastępczych i niemal wszystkie z domów dziecka ( 96%), były pozbawione należytej pieczy i kontroli rodzicielskiej. U 84% dzieci z rodzin zastępczych i 52% dzieci z domów dziecka, rodzice przejawiali zły stosunek do swoich dzieci poprzez stosowanie przemocy, maltretowanie dzieci i wykorzystywanie seksualne. Brak dokładnych statystyk dotyczących powyższych nadużyć wobec dzieci, wiadomo np. że w 1993 r. odnotowano tylko 190 przypadków zgłoszonych dzieci z zespołem dziecka maltretowanego i 12 zgonów dzieci na skutek pobicia. Najważniejszym jednak źródłem patologii w rodzinach jest alkoholizm rodziców. To on obok ubóstwa i niezaradności życiowej jest przyczyną zjawiska zwanego sieroctwem społecznym.
Definicji sieroctwa jest wiele, ale spośród nich najlepiej ujmują problem te, które wskazują na intensywności kontaktów i subiektywne poczucie odrzucenia ( Szymborska 1969 s.16) lub wskazują bezpośrednio na ważność kontaktów rodziców z dziećmi dla utrzymywania więzi emocjonalnej Elżbieta Holewińska Łapińska 1998 s. 41. Według tej autorki: "Sierotą społecznym jest dziecko, którego rodzice żyją, są znani, ale nie sprawują bezpośredniej pieczy nad nim i nie utrzymują z nim styczności niezbędnej do podtrzymywania więzi emocjonalnej".
Na bazie naszych doświadczeń tą definicję rozszerzyłabym do stwierdzenia " więzi emocjonalnych w stopniu nie zaburzającym rozwój psychiczny dziecka". Zbyt wiele bowiem poznałam dzieci, które cierpiały z powodu okazjonalnego podtrzymywania kontaktów z dzieckiem, a które to kontakty zaburzały jego rozwój psychiczny i uniemożliwiały kompensacje sieroctwa poprzez zastępcze środowisko.
Z punktu widzenia kompensacji sieroctwa najkorzystniejsze dla dziecka jest świadome zgłoszenie do ośrodka adopcyjno- opiekuńczego przez matkę lub rodziców, chęci oddania dziecka do adopcji jeszcze w okresie trwania ciąży. Takie działanie podejmują najczęściej kobiety z rodzin wielodzietnych, ubogich, nie obciążonych patologią. Daje ono możliwość otoczenia dziecka opieką przez rodzinę adopcyjną w jak najkrótszym okresie po porodzie ( nawet jeszcze w czasie pobytu w szpitalu) i zakończenie postępowania adopcyjnego ok. 6-8 tygodni po jego narodzinach.
W takiej sytuacji nie dochodzi do żadnych obciążeń zaburzeniami związanymi z deprywacją potrzeby przynależności i miłości, choć moment oderwania dziecka od biologicznej matki zawsze jest przeżyciem traumatycznym i narusza jego poczucie bezpieczeństwa. Zaspokojenie potrzeb noworodka przez rodziców adopcyjnych od pierwszych dni jego życia daje jednak gwarancję prawidłowego kształtowania się więzi uczuciowej miedzy dzieckiem a matką adopcyjną i szybkiego przywrócenia dziecku poczucia bezpieczeństwa.
Bardziej niekorzystną dla rozwoju psychofizycznego dziecka jest porzucenie go po porodzie. Dzieje się tak niestety w 85% przypadkach zgłaszanych do naszego ośrodka dzieci w przedziale wiekowym od 0-1 roku życia.
Matki porzucające dzieci w szpitalach, to kobiety z rodzin patologicznych - 35% , obciążenia alkoholizmem - 15% , rodzące dzieci pozamałżeńskie - 30%, u których stwierdzono niedorozwój umysłowy - 15%, niepełnoletnie - 10%.
W sytuacjach porzucenia dziecka w szpitalu, kompensacja sieroctwa społecznego uzależniona jest od tempa i prawidłowości działania szpitali. Szybkie zgłoszenie faktu porzucenia dziecka do ośrodka adopcyjno- opiekuńczego, daje nam możliwość rozeznania sytuacji w jego rodzinie biologicznej przed upływem 6 tygodni życia dziecka. Nawiązanie kontaktu z matką biologiczną pozwala na zdiagnozowanie pobudek, które nią kierowały przy porzuceniu dziecka i objęcie matki pomocą pedagogiczno- psychologiczną i socjalną, w celu przejęcia opieki nad dzieckiem lub odwrotnie tj. przygotowanie we współdziałaniu z matką szybkiego umieszczenia dziecka w rodzinie adopcyjnej, poprzez fakt prawidłowego dokonania przez matkę lub rodziców tzw. zrzeczenia, czyli wyrażenia zgody przed sądem ( a nie w szpitalu ) na anonimowe przysposobienie dziecka.
Gdy matką porzucającą dziecko okazuje się kobietą w trudnej sytuacji życiowej, nie do końca pogodzona z faktem rozstania się z dzieckiem, ale nie mogąca mu zapewnić opieki rodzicielskiej, działania nasze idą w kierunku ochrony dziecka przed chorobą sierocą. Od 4 lat nasz ośrodek kompensuje w takich przypadkach zaburzenia związane z sieroctwem, poprzez kierowanie takich niemowląt do krótkoterminowej rodziny zastępczej zwanej obecnie rodzinnym pogotowiem. Jest to forma opieki zastępczej gwarantująca matce biologicznej kontakt z dzieckiem do czasu, kiedy będzie mogła wypełniać prawidłowo obowiązki rodzicielskie.
Badania porównawcze niemowląt przekazanych ze szpitala do placówki opiekuńczo-wychowawczej i niemowląt wychowywanych okresowo w pogotowiach rodzinnych, wskazują na całkowity brak objawów choroby sierocej i optymalny rozwój psychofizyczny dzieci będących w opiece rodzinnej.
Na 10 niemowląt wychowywanych w rodzinnym pogotowiu, 3 dzieci znajduje się już pod opieką rodziców biologicznych. Niestety nie we wszystkich przypadkach matki podejmują działania zmierzające do zmiany swojej sytuacji życiowej i usunięcia przeszkód do podjęcia opieki nad dzieckiem. Wówczas regulowana jest sytuacja prawna dziecka w kierunku adopcji. Opiekunowie pełniący funkcję rodzinnego pogotowia, umożliwiają kandydatom na rodziców adopcyjnych jak najlepsze poznanie historii i rozwoju dziecka.
Rodzin zastępczych, typu pogotowie rodzinne jest jeszcze zbyt mało, by objąć tą formą opieki zastępczej wszystkie porzucone w szpitalach dzieci. Te, które pozbawione są opieki matki lub matki zastępczej, trafiają do placówki opiekuńczo- wychowawczej i narażone są na zespół zaburzeń zwanych chorobą sierocą. Dzieci te są zawsze opóźnione w rozwoju umysłowym, fizycznym i społecznym. Głębokość zaburzeń zależy od tego, czy w okresie do 1 roku życia dziecko wychowywało się w rodzinie, która zaspakajała jego podstawowe potrzeby psychiczne. Brak warunków do wytworzenia się związku emocjonalnego z jedną osobą, powoduje niezaspokojenie potrzeb bezpieczeństwa i przynależności.
Skutki deprywacji tych potrzeb psychicznych uzależnione są od czasu pobytu dziecka w placówce. Jeśli sytuacja ta trwa nieprzerwanie między 6 miesiącem a 3 rokiem życia dziecka, są one nieodwracalne, szczególnie w sferze rozwoju uczuciowego, ale nie tylko.
O to obraz sytuacji zdrowotnej i rozwoju psychicznego dzieci trafiających z opieki placówkowej do zastępczej opieki rodzinnej, w porównaniu ze stanem zdrowia i rozwoju dzieci wychowywanych w rodzinach zastępczych i naturalnych:
1. Dzieci wychowywane w domach dziecka do 6 miesiąca życia
- niska waga urodzeniowa ( poniżej 2500 g )
30% dzieci porzuconych , 7% dzieci z grupy kontrolnej,
- rozwój psychoruchowy zgodny z normą występuje tylko w 70% dzieci porzuconych, na pograniczu normy w 17% dzieci porzuconych, a niedorozwój umysłowy występuje w 7% tych przypadków
2. Dzieci wychowywane w domach dziecka po 6 miesiącu życia
- tylko 18% dzieci rozwija się w granicach normy
48% na pograniczu normy
26% z lekkim niedorozwojem
8% głęboki niedorozwój
3. Dzieci badane w wieku młodszo-szkolnym
- zaburzenia organiczne układu nerwowego ( charakteropatia, dysleksja, dysgrafia, padaczka)
28% dzieci z domu dziecka
13% dzieci z rodzin zastępczych
5% dzieci z rodzin naturalnych
- zaburzenia czynnościowego układu nerwowego ( nerwice, zaburzenia zachowania, fobie szkolne)
36% dzieci z domu dziecka
19% dzieci z rodzin zastępczych
5% dzieci z rodzin naturalnych
- wady mowy, słuchu, choroby układu oddechowego
20% dzieci z domu dziecka
12% dzieci z rodzin zastępczych
2% dzieci z rodzin naturalnychW sferze psychicznej dzieci z placówek opiekuńczo - wychowawczych mają trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu więzi ( typ bezuczuciowy ), są depresyjne i lękowe, brak im poczucia bezpieczeństwa, mają silne poczucie winy i odrzucenia, wycofują się z kontaktu z dorosłymi, młodsze dzieci charakteryzuje lekkość uczuciowa.
Gdy dziecko z takimi deficytami w rozwoju, umieszczone jest w rodzinie adopcyjnej lub zastępczej, ze źle funkcjonującej rodziny biologicznej, wiele niedoborów ulega wyrównaniu. Gdy dziecko umieszczone jest w opiece zastępczej po wieloletnim pobycie w placówce, wyrównanie tych deficytów rozwojowych i zniwelowanie zaburzeń, często jest już niemożliwe.
Kompensacja potrzeb psychicznych w rodzinach adopcyjnych i zastępczych napotyka dodatkowe trudności związane z poczuciem zagrożenia dziecka w nowej sytuacji, jaką jest opuszczenie placówki i kontakt z " nową rodziną". Poczucie zagrożenia wyzwala w dziecku lęk przed rozłąką z rodziną biologiczną, gdy ta odwiedzała dziecko na terenie placówki. Mimo poczucia pokrzywdzenia spowodowanego sytuacją w rodzinie biologicznej, u dziecka występuje poczucie lojalności wobec rodziny biologicznej ( dylemat: czy zdradzić swoją rodzinę?). Do tych emocji dołącza się lęk przed przeniesieniem go w nowe warunki życiowe i obawa, czy sprosta oczekiwaniom "nowej rodziny".
Dlatego nieodzownym warunkiem kompensowania zaburzeń w rozwoju emocjonalnym dzieci, umieszczonych w rodzinach adopcyjnych i zastępczych, jest właściwe przygotowanie tych rodzin do sprawowanie nad nimi opieki.
Rodzice adopcyjni i zastępczy muszą akceptować dziecko z całą historią jego życia. Konieczna jest umiejętność odczytywania potrzeb dzieci i podążania za nimi. Poczucie bezpieczeństwa w nowej rodzinie wzrasta wraz z okazywaniem dziecku pozytywnego nastawienia do jego rodziny biologicznej. Uczucie szacunku wobec tych, którzy dali dziecku życie jest konieczne do wzmocnienia poczucia własnej wartości dziecka. Podobnie utrzymywanie ciągłości tożsamości dziecka, sprzyja prawidłowemu rozwojowi jego osobowości. Dlatego ważny jest nie deklaratywny stosunek do jawności adopcji kandydatów na rodziców adopcyjnych i zastępczych, ale ciągłe towarzyszenie dziecku w jego poszukiwaniach własnych korzeni. W tych poszukiwaniach trzeba pomóc dziecku uporać się z poczuciem odrzucenia go przez rodziców biologicznych i obwinianiem siebie za tą sytuację.
W przypadku dzieci wcześnie adoptowanych, dużym niebezpieczeństwem jest zbyt późne ujawnienie dziecku faktu adopcji lub uzyskanie tej informacji w drastyczny, często nawet brutalny sposób od bliższej lub dalszej rodziny, bądź obcych ludzi.
W całym procesie wychowywania dziecka przysposobionego okazują się bardzo istotne relacje między małżonkami, cechy osobowości i ich doświadczenia z rodzin generacyjnych. By przywrócić dziecku poczucie bezpieczeństwa i stworzyć mu stabilizację życiową na różnych etapach jego życia, rodziny adopcyjne i zastępcze powinny uporać się z charakterystycznymi dla tych środowisk problemami tj.:
- pogodzenie się z własną bezpłodnością i z związanym z nią poczuciem winy,
- poczucie niepełnej wartości w roli kobiety i mężczyzny,
- nacisk środowiska rodzinnego i zawodowego na zmianę stanu bezdzietności,
- zaakceptowanie konieczności zmiany trybu życia, przyzwyczajeń, w związku z planowanym przysposobieniem, szczególnie u kandydatów z długoletnim okresem bezdzietnego małżeństwa,
- mylne wyobrażenie o problemach dzieci osieroconych,
- błędne, panujące przez długie lata w społeczeństwie stereotypy dotyczące rodzin adopcyjnych i zastępczych ( np. bezpłodność jako kara boża, rodzina zastępcza- dla zysku materialnego),
- obawy związane z adopcją, wynikające z nagłaśniania spraw adopcji w kontekście sensacji i negatywnych przykładów,
- akceptacja dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych przez dzieci biologiczne opiekunów zastępczych.
Wyżej wymienione problemy oraz wiele innych, są tematami szkoleń warsztatowych kandydatów na rodziny adopcyjne i rodziny zastępcze.
W ostatnich latach ośrodki adopcyjno - opiekuńcze wzbogaciły swoje doświadczenia w pracy z rodzinami adopcyjnymi i zastępczymi. Poprzez współpracę z zagranicznymi ośrodkami adopcyjno- opiekuńczymi i ośrodkami rodzin zastępczych, przenoszona jest na grunt polski idea zastępczego rodzicielstwa jako podstawa systemu opieki nad dzieckiem i jego niewydolną rodziną.