Nowy zawód: rodzic ?



Nowy zawód: rodzic ?

Czekamy na Wasze opinie i komentarze.

Poniższy artykuł, o takim, dość dziwnym tytule, ukazał się niedawno w Gazecie Wyborczej. Dla wielu osób jest on mocno kontrowersyjny.

Na koniec trzeba przypomnieć, że nowelizacja ustawy o pomocy społecznej z lutego tego roku, gdzie tak wiele słusznego miejsca przyznano instytucji rodzin zastępczych, jest zasługą komisji poselskich. Z naszych obserwacji i informacji wynika, że urzędnicy MPiPS, nie przykładali się do tej ustawy, a wręcz chcieli ją odwlec w czasie. To co się nie udało w Sejmie, obecnie jest blokowane przez opieszałość w ukazaniu się odpowiednich rozporządzeń. A rodziny zastępcze, właśnie te profesjonalne nadal żyją, klepiąc biedę. Przed nami wakacje i dzieci znów pozostaną w domu. Czasami myślimy już, że nasze dzieciaki, może w domu dziecka miałyby lepiej...

Szkoda, że dziennikarz Gazety Wyborczej, nie zorientował się, co tak naprawdę dzieje się obecnie z rodzinami zastępczymi. Czekamy na Wasze opinie i komentarze.

Andrzej Olszewski


Nowy zawód: rodzic

Pojawia się nowy, nieŸle płatny zawód: rodzic profesjonalny. Wczoraj wiceminister pracy Joanna Staręga-Piasek zapowiedziała tworzenie profesjonalnych rodzin zastępczych.

Na zwołanej w Warszawie konferencji prasowej Staręga-Piasek poinformowała, że w maju będą gotowe rozporządzenia wykonawcze do podpisanej kilka dni temu przez prezydenta nowelizacji ustawy o pomocy społecznej. Najważniejsza nowość to profesjonalne rodziny zastępcze.

Tacy rodzice będą specjalnie przygotowani do przyjęcia dziecka na kilka miesięcy (tzw. pogotowie zastępcze) lub na dłużej. Liczymy, że bezrobocie wśród psychologów, pedagogów będzie sprzyjać powstawaniu takich rodzin powiedziała wiceminister.

Dziś istnieje w Polsce 41 tys. rodzin zastępczych, ale niemal wszystkie to rodziny spokrewnione ciotki, babcie opiekujące się dzieckiem. Reformatorzy systemu opieki tego typu nie popierają, mówiąc, że to jest to samo patologiczne środowisko, a pieniądze, które państwo daje na utrzymanie dziecka (do około 500 zł miesięcznie), często idą na wódkę. Zaledwie 2 tys. to rodziny niespokrewnione, one również dostają pieniądze na utrzymanie dziecka.

Jak będzie w zawodowych rodzinach zastępczych? Dostaną tę sumę na każde przyjęte dziecko (powinno ich być 3-4 w rodzinie). Oprócz tego jedno z rodziców nie będzie pracować, tylko otrzyma od państwa wynagrodzenie do 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia (czyli nawet do 3 tys. zł brutto). O wysokości tej pensji decydować będą starostowie (bo pomoc społeczna podlega powiatom).

Staręga-Piasek przewiduje, że w ciągu kilku lat liczba dzieci w domach dziecka (obecnie ok. 17 tys. dzieci przebywa w 350 domach dziecka) zmniejszy się o jedną trzecią. Powiaty dokonają rachunku, czy wolą utrzymywać domy dziecka, czy wspierać rodziny zastępcze mówiła wiceminister.

Na razie resort przeszkoli kilkadziesiąt rodzin, mają rozpocząć działalność jeszcze w tym roku. Chętni mogą zgłaszać się do ośrodków adopcyjnych oraz Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. Rodzinę zastępczą mogą prowadzić też osoby samotne.

Ten system sprawdził się w innych krajach. Chodzi o to, by to nie dziecko czekało w domu dziecka na miejsce w rodzinie, ale by rodzina czekała . na potrzebujące pomocy dziecko tłumaczyła Staręga - Piasek.

WEST


Czekamy na Wasze opinie i komentarze.

Poprzedni Home Następny