Dramat ch³opców z domu dziecka w K³obucku



Dramat ch³opców z domu dziecka w K³obucku

¼ród³o Gazeta Wyborcza
Eliza Kwiatkowska, Marek Mamoñ
2006-11-01

Koszmar w K³obucku: starsi wychowankowie tamtejszego domu dziecka co najmniej od sierpnia molestowali i gwa³cili m³odszych kolegów. Trzej sprawcy s± za kratkami

Szokuj±c± prawdê odkry³a wychowawczyni ¯aneta Sikora, kiedy w poniedzia³ek rano przysz³a do pracy. Opiekunka, która dy¿urowa³a przy dzieciach w nocy, powiedzia³a jej, ¿e pewien 13-letni wychowanek spa³ w sali telewizyjnej, a nie w swoim pokoju.

- Posz³am do ch³opca i zaczê³am pytaæ dlaczego? Czy kto¶ mu dokucza³? Do g³owy mi nie przysz³o, ¿e sprawa mo¿e dotyczyæ molestowania - opowiada Sikora. - Pocz±tkowo twierdzi³, ¿e wszystko jest w porz±dku. Wiedzia³am jednak, ¿e musi siê dziaæ co¶ z³ego, skoro nie chce byæ u siebie. Prosi³am, ¿eby mi zaufa³. Wreszcie ch³opiec siê z³ama³ i z p³aczem opowiedzia³ mi, ¿e trzy dni wcze¶niej w nocy do jego ³ó¿ka przyszed³ 15-letni Artur. Natychmiast pobieg³am do pedagoga i zadzwonili¶my na policjê.

Wkrótce do wychowawców zaczê³y siê zg³aszaæ kolejne dzieci - w sumie poszkodowanych jest kilkunastu ch³opców w wieku od 6 do 13 lat. Opowiedzieli, ¿e krzywdzi³ ich nie tylko Artur, ale te¿ 14-letni Sylwek i 17-letni Patryk.

We wtorek s±d tymczasowo aresztowa³ najstarszego sprawcê. Patryk odpowie przed s±dem jak doros³y. Ch³opak nie zna swoich biologicznych rodziców. Do siódmego roku ¿ycia przebywa³ w k³obuckim domu dziecka. Potem trafi³ do rodziny zastêpczej. Przed rokiem na w³asn± pro¶bê wróci³ jednak do K³obucka. - Nieustannie sprawia³ k³opoty wychowawcze zarówno rodzinie zastêpczej, jak i nam - przyznaje Mariusz Pyrkosz, pedagog z domu dziecka. - Nie chodzi³ do szko³y, pi³ alkohol. Otoczyli¶my go specjaln± opiek±, jako osobê pokrzywdzon± przez los, a tymczasem to on okaza³ siê oprawc± dla swoich m³odszych kolegów.

Patryk przes³uchiwany przez prokuratura przyzna³ siê, ¿e od sierpnia dokona³ 40-50 gwa³tów na ch³opcach. - Nie interesowa³ siê dziewczêtami. Przyzna³, ¿e kiedy¶ zaproponowa³ wspó³¿ycie kole¿ankom, ale gdy odmówi³y nie nagabywa³ ich wiêcej. Dzieci nie skar¿y³y siê, bo gro¿ono im pobiciem - opowiada Wanda ¦wierczyñska, zastêpca prokuratora rejonowego w Czêstochowie. Jak dodaje sprawa jest bardzo trudna, a w pierwszych dwóch dniach postêpowania przes³uchano dopiero czworo wychowanków.

Drugi sprawca 15-letni Artur decyzj± s±du rodzinnego trafi³ do pogotowia opiekuñczego. Ch³opiec przebywa³ w domu dziecka od sze¶ciu lat. Równie¿ sprawia³ k³opoty wychowawcze. Od listopada mia³ byæ nawet karnie przeniesiony do innej placówki. - Móg³ budziæ strach w m³odszych wychowankach. Nic dziwnego, ¿e dzieciaki milcza³y. Jest silny i wygl±da na du¿o starszego - twierdzi wychowawczyni Lucyna Wojaczek.

Pocz±tkowo s±d nie zdecydowa³ siê na izolowanie 14-letniego Sylwka. Ch³opiec wykorzysta³ to i od razu próbowa³ zastraszaæ m³odszych kolegów, który opowiedzieli wychowawcom o koszmarze. Na wie¶æ o tym personel po raz kolejny zawiadomi³ policjê, a funkcjonariusze zabrali we wtorek Sylwka z domu dziecka. - S±d nie zastosowa³ ¶rodka izolacyjnego, bo nie by³o ku temu takich przes³anek. Byæ mo¿e teraz zasz³y nowe okoliczno¶ci, które spowodowa³y interwencjê policji. Do s±du nie wp³yn±³ jednak ¿aden wniosek w stosunku do tego nastolatka. Ale policja ma na to 72 godziny od czasu zatrzymania. Do tego momenty nieletni mo¿e byæ zatrzymany w izbie dziecka - powiedzia³ we wtorek po po³udniu Bogus³aw Zaj±c, rzecznik czêstochowskich s±dów.

Czêstochowscy prokuratorzy przyznaj±, ¿e jeszcze nie mieli do czynienia z tak drastyczn± spraw± zwi±zan± z molestowaniem dzieci. 17-letni Patryk przyzna³, ¿e wielokrotnie szed³ do pokoju m³odszych kolegów po wcze¶niejszym obejrzeniu filmów pornograficznych - na ogó³ o tre¶ciach gejowskich. Policja podczas przeszukania nie znalaz³a jednak w domu dziecka ¿adnych pism ani nagrañ pornograficznych. - Nie wykluczone, ¿e wychowankowie mogli docieraæ do pornografii w kafejkach internetowych, bo u nas nie mieli dostêpu do internetu - mówi pedagog Pyrkosz. Poszkodowani ch³opcy znale¼li siê pod opiek± psychologów.

Prokuratorzy bêd± te¿ badaæ, czy w domu dziecka by³a nale¿yta opieka i czy placówka by³a w³a¶ciwie nadzorowana. Jak siê dowiedzieli¶my od kilku miesiêcy, ze wzglêdu na oszczêdno¶ci, wychowawcom odebrano nocne dy¿ury. Z dzieæmi zostawa³y tylko porz±dkowe.

Personel domu dziecka zapewnia, ¿e nie by³o wcze¶niej ¿adnych sygna³ów, ¿e dzieci prze¿ywaj± taki koszmar. - To dla nas szok. Jeste¶my przekonani, ¿e z³o wniós³ do domu dziecka Patryk - mówi wychowawczyni ¯aneta Sikora. Rozp³aka³a na oczach ekip telewizyjnych, które zjawi³y siê we wtorek w K³obucku.

M³odsi ch³opcy odczuli ulgê, gdy sprawcy nieszczê¶æ zniknêli z placówki. - Dobrze, ¿e tamtych ju¿ nie ma - powiedzia³ jeden z nich, który sam podszed³ do krêc±cych siê po budynku dziennikarzy.

Gwa³ciciele w domu dziecka w K³obucku

Eliza Kwiatkowska, Marek Mamoñ
GW/Czêstochowa

Starsi wychowankowie co najmniej od sierpnia molestowali i gwa³cili m³odszych kolegów

Sprawê odkry³a wychowawczyni ¯aneta Sikora. W poniedzia³ek rano pracownica, która dy¿urowa³a przy dzieciach w nocy, powiedzia³a jej, ¿e 13-letni wychowanek spa³ w sali telewizyjnej, a nie w swoim pokoju.

- Posz³am do ch³opca i zaczê³am pytaæ dlaczego. Czy kto¶ mu dokucza³? Do g³owy mi nie przysz³o, ¿e sprawa mo¿e dotyczyæ molestowania - opowiada Sikora. Ch³opak nie chcia³ mówiæ, ale w koñcu przyzna³ siê jej, ¿e trzy dni wcze¶niej w nocy do jego ³ó¿ka przyszed³ 15-letni Artur. - Natychmiast pobieg³am do pedagoga i wezwali¶my policjê.

Wkrótce do wychowawców zaczê³y siê zg³aszaæ kolejne dzieci - w sumie kilkunastu ch³opców w wieku od 6 do 13 lat. Opowiadali, ¿e krzywdzi³ ich nie tylko Artur, ale te¿ 14-letni Sylwek i 17-letni Patryk.

We wtorek s±d tymczasowo aresztowa³ najstarszego sprawcê. Patryk odpowie przed s±dem jak doros³y. Ch³opak nie zna swoich biologicznych rodziców. Do siódmego roku ¿ycia przebywa³ w k³obuckim domu dziecka. Potem trafi³ do rodziny zastêpczej. Przed rokiem na w³asn± pro¶bê wróci³ do K³obucka. - Nieustannie sprawia³ k³opoty wychowawcze zarówno rodzinie zastêpczej, jak i nam - przyznaje Mariusz Pyrkosz, pedagog z domu dziecka. - Nie chodzi³ do szko³y, pi³ alkohol. Otoczyli¶my go specjaln± opiek± jako osobê pokrzywdzon± przez los, a tymczasem to on okaza³ siê oprawc±.

Patryk przes³uchiwany przez prokuratura przyzna³ siê, ¿e od sierpnia dokona³ 40-50 gwa³tów na ch³opcach. - Nie interesowa³ siê dziewczêtami. Przyzna³, ¿e proponowa³ wspó³¿ycie kole¿ankom, ale gdy odmówi³y, nie nagabywa³ ich wiêcej. Dzieci nie skar¿y³y siê, bo gro¿ono im pobiciem - opowiada prokurator Wanda ¦wierczyñska.

Drugi sprawca 15-letni Artur decyzj± s±du rodzinnego trafi³ do pogotowia opiekuñczego. Ch³opiec przebywa³ w domu dziecka od sze¶ciu lat. Równie¿ sprawia³ k³opoty wychowawcze. Od listopada mia³ byæ przeniesiony do innej placówki. - Móg³ budziæ strach w m³odszych wychowankach. Jest silny i wygl±da na du¿o starszego - twierdzi wychowawczyni Lucyna Wojaczek. 14-letni Sylwek na razie zosta³ zabrany do policyjnej izby dziecka.

Czêstochowscy prokuratorzy przyznaj±, ¿e jeszcze nie mieli do czynienia z tak drastyczn± spraw± zwi±zan± z molestowaniem dzieci. Nie wykluczaj± rozszerzenia krêgu podejrzanych. Bêd± te¿ badaæ, czy w domu dziecka by³a nale¿yta opieka. Od kilku miesiêcy ze wzglêdu na oszczêdno¶ci wychowawcom odebrano nocne dy¿ury. Z dzieæmi zostawa³y tylko porz±dkowe.

Kto jest winny tragedii w domu dziecka?

W K³obucku stawili siê w pi±tek urzêdnicy wojewody ¶l±skiego. Bêd± kontrolowaæ dom dziecka, w którym mali wychowankowie byli gwa³ceni przez trzech starszych kolegów.

Chodzi o 17-letniego Patryka, 15-letniego Artura i 14-letniego Sylwka. Dzia³ali co najmniej od sierpnia. Kilka dni temu zatrzyma³a ich policja. 17-latek zosta³ aresztowany i bêdzie odpowiada³ przed s±dem jak doros³y. Dwa pozostali ch³opcy trafili do schroniska dla nieletnich. Sprawa jest rozwojowa, prokuratura nie wyklucza rozszerzenia krêgu podejrzanych o molestowanie i gwa³ty. Bêdzie te¿ badaæ, czy w domu dziecka by³a nale¿yta opieka oraz jak kontrolowano jego funkcjonowanie.

Urzêdnicy wojewody sami sprawdz± placówkê pod k±tem standardów opiekuñczo-wychowawczych. - Po pierwszym dniu trudno co¶ stwierdziæ - mówi wicewojewoda Artur Warzocha. - Dom na pewno prowadzi³ bogat± dokumentacjê. Nasza kontrola nie ograniczy siê jednak do papierów. Bêdziemy rozmawiaæ z pracownikami, dzieæmi, otoczeniem. To potrwa przynajmniej tydzieñ.

Przypomnijmy, ¿e od wrze¶nia dom praktycznie nie ma kierownictwa, bo dyrektorka przebywa na zwolnieniu lekarskim i nikt jej formalnie nie zastêpuje. Z kolei od kwietnia dzieci nie maj± sta³ej opieki psycholog, która najpierw przebywa³a na zwolnieniu lekarskim, a obecnie ma urlop macierzyñski. Równie¿ od kwietnia dyrektorka obciê³a wychowawcom godziny nadliczbowe. W efekcie w nocy nad wychowankami nikt nie sprawowa³ fachowej opieki, a w budynku by³y tylko porz±dkowe.

Co ustalili kontrolerzy Domu Dziecka w K³obucku

17 listopada Urz±d Wojewódzki przedstawi³ oficjalne wyniki trwaj±cej trzy tygodnie kontroli Domu Dziecka w K³obucku. Badanie zarz±dzono, gdy wysz³o na jaw, ¿e kilkunastu ch³opców w wieku od 6 do 13 lat by³o tam gwa³conych i molestowanych seksualnie przez trzech starszych kolegów.

- Kontrolerzy ustalili, ¿e opieka nad wychowankami nie by³a nale¿yta, zw³aszcza w nocy. Dy¿ury mieli wtedy tylko opiekunowie socjalni bez przygotowania pedagogicznego, brakowa³o natomiast etatowych wychowawców (jest to sprzeczne z przepisami). Od wrze¶nia do listopada dyrektorka domu przebywa³a na zwolnieniu lekarskim i nikt jej formalnie nie zastêpowa³ (dopiero w ostatnich dniach jej obowi±zki przejê³a jedna z wychowawczyñ). Co wiêcej, Janina Solnica zosta³a dyrektork±, choæ nie mia³a wykszta³cenia wymaganego od osób kieruj±cych placówkami tego typu - wylicza Marta Malik, rzeczniczka wojewody. - Co ciekawe, z dokumentów placówki wynika, ¿e do gwa³tów nie mog³o dochodziæ od sierpnia, bo w tym czasie wychowankowie domu byli na wakacjach lub u rodzin zastêpczych, i ¿e dzieci by³y pod sta³± opiek± psychologa.

Dramat dzieci z K³obucka wyszed³ na jaw 23 pa¼dziernika, gdy jeden z ch³opców powiedzia³ wychowawczyni, ¿e zosta³ zgwa³cony przez 15-letniego kolegê. Kobieta zawiadomi³a policjê. Okaza³o siê, ¿e by³o jeszcze dwóch gwa³cicieli - 17- i 14- letni. Na tych starszych, którzy przed s±dem odpowiedz± jak doro¶li, ci±¿± zarzuty wielokrotnych zgwa³ceñ, w tym dzieci poni¿ej 15. roku ¿ycia. 14-latek decyzj± s±du trafi³ do schroniska dla nieletnich.

- Po zapoznaniu siê z wynikami kontroli Urzêdu Wojewódzkiego prokurator zdecyduje, czy wnioskowaæ o dodatkow± kontrolê prowadzon± dla potrzeb ¶ledztwa. Jednym z jego w±tków jest znalezienie osób odpowiedzialnych za to, ¿e dosz³o do tak drastycznych zachowañ seksualnych - mówi Romuald Basiñski, rzecznik prokuratury.

Urzêdnicy wojewódzcy uznali, ¿e skoro od listopada w k³obuckim domu pracuje o dwóch wychowawców wiêcej, dzieci maj± zapewnion± opiekê w nocy. Uwa¿aj± jednak, ¿e wci±¿ za ma³o opiekunów pracuje tam w ci±gu dnia.

Protokó³ z wnioskami pokontrolnymi dotrze do dyrekcji domu dziecka i k³obuckiego starostwa na pocz±tku przysz³ego tygodnia. - W ci±gu siedmiu dniu zainteresowani powinni ustosunkowaæ siê do zarzutów i zaleceñ - mówi Malik.

Urz±d Wojewódzki zapowiada wzmocnienie kontroli nad wszystkimi placówkami opiekuñczymi w województwie.

Poprzedni Home Nastêpny