Powołanie do zastępczego rodzicielstwa



ks. Bernard Hylla CR
Powołanie do zastępczego rodzicielstwa.

Na problem powołania do zastępczego rodzicielstwa należy spojrzeć z szerszej perspektywy powołania do miłosci i słuzby życiu. Aczkolwiek powołanie to jest wspólne wszystkim ludziom, to jednak miejscem szczególnym jego realizacji jest środowisko małżeńskie i rodzinne. Taka perspektywa wymaga udzielenia odpowiedzi na dwa zasadnicze pytania: o tożsamość, czyli zamysł Boga względem małżeństwa i rodziny, oraz o misję czyli specyficzne zadanie jakie - z powołania Bożego - mają one do spełnienia w służbie Ewangelii miłości i życia.

Powołanie do rodzicielstwa

Instytucja małżeńska, miłość małżeńska według zamysłu Bożego są skierowane ku rodzeniu i wychowywaniu potomstwa. Dlatego zrodzenie istoty ludzkiej staje się uwieńczeniem tej miłości. Małżonkowie ofiarując się sobie w miłości, wydają z siebie nową rzeczywistość dziecko, które staje się żywym odbiciem ich miłości, a także trwałym znakiem jedności małżeńskiej. Ta płodna miłość małżeńska doskonali się poprzez każdy akt miłości wobec człowieka, dlatego Jan Paweł II podkreśla, że także wówczas, kiedy zrodzenie potomstwa nie jest możliwe, życie małżeńskie nie traci z tego powodu swej wartości. Niepłodność fizyczna może bowiem dostarczyć małżonkom sposobności do innęj, ważnej służby na rzecz życia osoby ludzkiej, jak np. adopcja, różne , formy pracy wychowawczęj, niesienie pomocy innym rodzinom czy dzieciom ubogim lub upośledzonym (Familiaris consortio, 14).

Jest to zresztą zgodne z wewnętrznym dynamizmem miłości, rozumianej jako bezinteresowny dar z siebie w celu budowania wspólnoty osób. Jedność małżonków nie zamyka ich na innych, nie jest dla nich samych. Jest ona otwarta w kierunku nowego życia i nowej osoby. W ten sposób wspólnota małżeńska, chcąc stać się wspólnotą rodzinną, otwiera się także na dzieci z innych rodzin, przyjmuje je i podejmuje odpowiedzialność za ich życie i wychowanie.

Ojciec święty w Liście do Rodzin (Gratissimam sane, 10) podkreśla, iż rodzicielstwo ,jest nie tylko zadaniem natury fizycznej, ale przede wszystkim zadaniem natury duchowej: Zrodzenie co do ciała oznacza początek dalszego "rodzenia ", stopniowego i wielostronnego rodzenia poprzez cały proces wychowania. Rodzić w znaczeniu duchowym oznacza bowiem obdarzać człowieczeństwem. Małżonkowie, którzy doświadczają bezpłodności fizycznej, tworząc rodzinę zastępczą lub angażując się w innej formie w służbę życiu, mają sposobność realizacji - wynikającego z natury sakramentu małżeństwa- powołania do rodzicielstwa. Także przed nimi otwiera się horyzont ojcostwa i macierzyństwa.

Sanktuarium życia

Służba życiu jest jednym z czterech podstawowych zadań jakie ma do spełnienia chrześcijańska rodzina. Jest to także bardzo konkretny sposób wypełnienia szczególnego posłannictwa: strzeżenia, objawiania i przekazywania miłości. Rodzina jest powołana, aby być prawdziwym sanktuarium życia, miejscem, w którym każde życie jest przyjmowane, akceptowane, obdarzane miłością i szacunkiem, otaczane czcią i troskliwą opieką.

Szczególnie wymownym znakiem troski o nieporównywalne dobro, jakim jest ludzkie życie i jego,jakość, jest adopcja lub wzięcie pod opiekę dzieci porzuconych przez rodziców czy też żyjących w trudnych warunkach. Według Jana Pawła II wewnętrzny dynamizm miłości sprawia, iż niezależnie od związków ciała i krwi prawdziwa miłość ojcowska i macierzyńska gotowa jest przyjąć także dzieci pochodzące z innych rodzin, obdarzając je tym wszystkim, co jest potrzebne do życia i pełnego rozwoju (Evangelium vitae, 93).

Przyjęcie daru

Każde dziecko obdarowuje sobą rodzinę. Jest darem dla rodzeństwa i dla rodziców. Zgodnie z ewangeliczną zasadą, ofiarowane przez rodziców nowe życie staje się równocześnie szczególnym darem dla nich samych. Nie mogą nie odczuć jego obecności, jego uczestnictwa w ich życiu, tego wszystkiego, co wnosi dowspólnego dobra małżeństwa i wspólnoty rodzinnej. Właśnie dlatego środowisko rodzinne jest tym optymalnym i nie dającym się niczym zastąpić miejscem, w którym człowiek może bytować "dla niego samego" poprzez bezinteresowny dar z samego siebie (Lumen Genoum, 24).

Istnieje jednak wiele przypadków, gdy dziecko nie jest postrzegane przez rodziców ani jako dar, ani jako ich wspólne dobro, lecz jako nowy problem i dodatkowy ciężar. Widzą w nim intruza, który przychodzi zabierać, a nie dawać. Dla tych dzieci, wraz z narodzeniem, zamiast wielkiej przygody życia, rozpoczyna się życie pełne okaleczeń, bólu i cierpienia, spowodowanych odrzuceniem i niemożliwością uczynienia daru z siebie.

Nauczanie papieskie zawiera wyraźny postulat: Rodziny chrześcijańskie winna ożywiać większa gotowość do adopcji i przysposobienia dzieci pozbawionych rodziców czy też opuszczonych. Podczas gdy te dzieci, odnajdując na nowo ciepło uczuć rodzinnych, zaznają pełnego miłości, ojcostwa Boga, świadczonego przez rodziców chrześcijańskich, wyrastając w atmosferze pogody i ufności, cała rodzina zostaje ubogacona wartościami duchowymi poszerzonego braterstwa (Familiaris consortio, 41 ).

Przyjęcie dziecka jest dla wszystkich okazją do wzajemnego obdarowania się i ubogacania. W tym obustronnym obdarowywaniu wyraża się i realizuje miłość. Miłość bowiem jest dawaniem i przyjmowaniem daru. Nie można nią handlować, kupować jej lub sprzedawać. Przyjęte dziecko jest niejako duchowo narodzone i stanowi dla przyjmujących je osób nową sposobność do urzeczywistniania dobra wspólnego ich rodzin.

Jednocześnie rodzina staje się miejscem przyjęcia daru, jaki dziecko czyni z siebie i szansą dla niego samego na urzeczywistnienie siebie, na realizację podstawowego powołania do człowieczeństwa. Dar osoby, aby był rzeczywistym darem, musi jednak być zgodny ze swoją naturą, czyli trwały i nieodwołalny. W przeciwnym razie jest zaprzeczeniem daru i zamiast być źródłem wzrastania w powołaniu, staje się powodem kolejnej życiowej tragedii i regresu.

Przygotowanie do adopcji i towarzyszenie

Przygotowanie do adopcji to przede wszystkim uzmysłowienie osobom, że rodzicielstwo jest wieloraką służbą dziecku: materialną, uczuciową, duchową i wychowawczą. Osoby takie - podobnie jak małżonkowie, którzy stają się rodzicami - otrzymują od Boga dar nowej odpowiedzialności. Również w ich przypadku miłość ojcowska i macierzyńska, przeżywana w duchowy sposób, winna być duszą, a przez to i normą, która inspiruje i nadaje kierunek całej konkretnej działalności wychowawczej, ubogacając ją owocami miłości, takimi jak: czułość, stałość, dobroć, usłużność, bezinteresowność i duch ofiary.

Przygotowanie osób do adopcji to także pomoc w przyjęciu dziecka "jak swojego", w stworzeniu stosownej przestrzeni, aby mogło się ono objawić jako "dar" oraz tworzeniu z komunii osób - komunii rodzicielskiej. Niezwykle istotne jest kształtowanie pozytywnych postaw rodzicielskich, uczenie poszanowania dla inności dziecka, a także zaakceptowania i pokochania go bez względu na posiadane zdolności, siłę, inteligencję, urodę, zdrowie. Osoby decydujące się na adopcję muszą być przygotowane do podjęcia nowych obowiązków, trudnych zazwyczaj zadań wychowawczych, wynikających zarówno z różnych predyspozycji genetycznych naturalnych rodziców, jak i zaistniałych wcześniej sytuacji powodującycc urazy w sferze emocjonalnej czy też braków w rozwoju. W przypadku adopcji dziecka starszego konieczne jest ułatwienie wzajemnego poznania się w zakresie już istniejących, wcześniej ukształtowanych struktur osobowościowych takich jak: nawyki, przyzwyczajenia, wartości, oczekiwania, obawy i lęki.

Każde dziecko jest czynnikiem modyfikującym stosunki małżeńskie i postawy rodzicielskie, tym bardziej dotyczy to dziecka adoptowanego. Adopcja dziecka częściej jednak powoduje negatywne skutki w relacjach pomiędzy małżonkami, z dalszą rodziną, z najbliższym środowiskiem. Rodziny zastępczej nie można pozostawić samej ze swoimi problemami. Ona sama oczekuje stałego, mądrego i kompetentnego towarzyszenia jej. Od umiejętnego wspierania rodziny w pokonywaniu trudności zależy w dużej mierze sukces wychowawczy, a także to, czy będzie ona w pełni realizować swoje szczególne powołanie do zastępczego rodzicielstwa.

Bez wątpienia zdrowe środowisko rodzinne jest najlepszą możliwością rozwiązania problemów sieroctwa, dzieci porzuconych i tych żyjących na ulicach miast. Wydaje się więc, że najważniejszą rzeczą w ramach powołania do rodzicielstwa zastępczego jest odkrycie w sobie podstawowego powołania do miłości i wyzwolenia tego dynamizmu wewnętrznego, który tkwi w każdym powołaniu.

Jan Paweł II w Liście do Rodzin (Gratissimam Bane, 22) przekonuje, że w tekście o Sądzie Ostatecznym (Mt 25, 34-36) na pewno znalazłoby się także miejsce na takie zdanie: Byłem dzieckiem i staliście się dla mnie rodziną. Byłem dzieckiem osieroconym, a adoptowaliście mnie - wychowując jak własne dziecko. I jeszcze dalej: pomagaliście wątpiącym i zagrożonym matkom przyjąć dziecię poczęte i urodzić; pomagaliście wielodzietnym rodzinom w różnorodnych trudnościach utrzymać i wychowywać potomstwo, którym je Bóg obdarzył. Lista jest długa i bardzo zróżnicowana. Obejmuje ona wszystkie odmiany dobra, prawdziwego, moralnego i ludzkiego dobra, w którym wypowiada się miłość. A żadne dobro nie idzie u Boga w zapomnienie!

WRZESIEŃ - PAŹDZIERNIK 2000 r. GŁOS DLA ŻYCIA


"Głos dla Życia"
Magazyn Służby Życiu i Rodzinie
Fundacja "Głos dla Życia"
ul. Forteczna 3;
61-362 Poznań
glos@profile.org.pl
tel. (0-61) 653 03 91

Magazyn - Głos dla życia;

Poprzedni Home Następny