Zródło: Gazeta Krakowska
Wydanie: Gazeta Podhalanska
strona 1
Autor: KRACZYŃSKA Halina
Data: 2002-04-06
Alarm dla dzieci porzuconych
ZAKOPANE.
Pozycja dziecka w polskim prawie
- Trzeba głośno mówić, wręcz alarmować o sytuacji dzieci porzuconych - mówiła wczoraj w Zakopanem Barbara Piwnik, minister sprawiedliwości podczas konferencji pt. "Pozycja dziecka w polskim prawie rodzinnym". - Bo to już nie są jednostkowe przypadki, ale dziesiątki, setki spraw. Niestety, w związku z ekonomiczną sytuacją naszego kraju przewidujemy, że porzuconych dzieci może być jeszcze więcej.Sytuacja dzieci porzuconych, w tym dzieci cudzoziemców, w Polsce wymaga szeregu zmian i uregulowań - twierdzi minister Piwnik. Obliguje nas do tego wejście do Unii Europejskiej, ale przede wszystkim skala problemu. Coraz więcej jest dzieci porzuconych, mieszkających w domach dziecka, czekających na adopcję, przebywających w rodzinach zastępczych, pogotowiach rodzinnych. Coraz więcej podnosi się też głosów, że formy pomocy dla tych dzieci wymagają szybkich zmian i to głównie od strony prawnej. le funkcjonują domy dziecka, z badań przeprowadzonych przez ministerstwo edukacji wynika, że źle wyselekcjonowana jest także większość rodzin zastępczych. Gruntownych zmian wymaga też prawo adopcyjne, zwłaszcza skrócenie czasu załatwiania obowiązujących procedur.
- W co dziewiątej rodzinie zastępczej w ogóle dziecko nie powinno zostać umieszczone - twierdzi Marek Andrzejewski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który na wczorajszej konferencji omawiał zagadnienie współpracy sądów rodzinnych z Powiatowymi Centrami Pomocy Rodzinie w zakresie wykonywania orzeczeń sądu rodzinnego. - Na podstawie badań ministerstwa edukacji przeprowadzonych w 96 roku pięć procent rodzin zastępczych to rodziny patologiczne, pozostałe także nie zabezpieczają dziecku w pełni odpowiednich warunków do prawidłowego rozwoju. W celu poprawienia tej sytuacji konieczny jest stały monitoring rodzin zastępczych ze strony sędziów rodzinnych oraz pracowników socjalnych PCPR, rodziny zastępcze powinny być wykwalifikowane i świadome nałożonych na nie obowiązków. Wręcz nieodzowna jest współpraca wszystkich instytucji, które mają zajmować się z urzędu dzieckiem porzuconym. Reforma pieczy zastępczej wprowadza taki obowiązek . Dotyczy to w głównej mierze współpracy sądów rodzinnych z PCPR.
le dzieje się nie tylko w rodzinach zastępczych. Również instytucja domów dziecka nie sprawdziła się.
- Kiedy domy dziecka znikną z naszej polskiej rzeczywistości? Chcielibyśmy, by ich w ogóle nie było. Ale, niestety, dziś nie sposób mówić o terminie - odpowiada minister Piwnik. - Troszczymy się o dzieci porzucone. Sędziowie orzekający w tych sprawach, dostrzegają problem i jest przedmiotem ich troski sytuacja dzieci porzuconych. Także w ministerstwie, dostrzegając złożoność problemu, z jakimi borykają się sędziowie wydziałów rodzinnych, uwzględniliśmy to reorganizując pracę w ministerstwie. Zlikwidowaliśmy Departament Spraw Rodzinnych i Nieletnich. Jego kompetencje przejął Departament Sądów Powszechnych. W ten sposób chcieliśmy podkreślić, że sprawy rodzinne są traktowane równie poważne jak inne, a zmiany w prawie dotyczyć będą również zmian prawa rodzinnego. Odtąd te ostatnie przestaną być wreszcie spychane na margines. W sytuacji dzieci porzuconych najważniejsze jest szybkie działanie. I w tym kierunku chcielibyśmy, by poszły zmiany. Zamierzamy w większym stopniu włączyć do pracy w ministerstwie sędziów rodzinnych, którzy, mamy nadzieję, że jako praktycy przedstawią konstruktywne propozycje zmian uregulowań dotyczących sytuacji dzieci porzuconych.Halina KRACZYŃSKA